KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Największe pole

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Największe pole    Czw Kwi 13, 2017 8:57 pm

Reta westchnęła słysząc głos klaczy. Następna nieuczona. Nie znamy się. powiedziała. Nie lubiła jak nieznajomi jej nie szanowali. Do tego klacz przewróciła oczami. Mówi się przepraszam. uśmiechnęła się sztucznie, próbując udawać miłą. A jak się skapnie że udaję... to może nawet lepiej. pomyślała. Potem Reta zobaczyła małego liska, który wszedł na grzbiet klaczy. Widok był całkiem całkiem, ale Reta wróciła do poprzedniego zajęcia: przyjarzała się nietypowym sytuacjom pomiędzy zwierzętami. Młoda gazela właśnie bawiła się z młodą żyrafą. Jedna żyrafa sięgała do liści które były najwyżej, brała je i zrzucała żeby mogły je zjeść inne zwierzęta. Zebry za to zorganizowały sobie wyścigi dookoła innych zwierząt, ale Reta nie była w stanie śledzić która była najszybsza, bo te wszystkie paski strasznie jej się mieszały. Tylko co jakiś czas odrywała od nich wzrok, żeby spojrzeć na klacz którą miała przed nosem.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
[You must be registered and logged in to see this image.] I love you, Fastwind [You must be registered and logged in to see this image.]


moderator
Powrót do góry Go down
Roksana
Amator
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Największe pole    Sob Maj 06, 2017 7:18 pm

Kurcze ta gniada klacz musiała być jakaś niekumata, że dopiero teraz zauważyła, że się nie znamy. To zapewne była tak klacz z której będę mogła się naśmiewać. Jak bym rozmawiała z kimś kogo kogo można szanować powiedział bym przepraszam, ale ty jesteś tylko zwykłą ofermą. Pfii... Odezwałam się by odpowiedzieć klaczy. Capi siedział na moim grzbiecie i przyglądał się tak jak gniada klacz na zabawę zwierząt. Mnie jakoś nie kręciły takie tematy. Zrobiłam swoją zniesmaczoną minę i położyłam się na ziemi.
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Największe pole    Sob Maj 06, 2017 7:57 pm

Reta spojrzała z politowaniem i z obrzydzeniem na klacz. Po co się odzywała, jeśli nie myślała? Weź, lepiej się zastanów, zanim się odezwiesz, dziecko. powiedziała zdecydowanym głosem, po czym teatralnie westchnęła i spojrzała na biedne zwierzę siedzące na grzbiecie Roksany. Cała Reta. Jestem Reta. powiedziała zerkając na Karą. Może byś się tak przedstawiła? zapytała retorycznie, po czym odwróciła od niej wzrok, kiedy klacz się położyła. Znów spojrzała w dal, na zwierzęta, choć, prawdę mówiąc, nie interesowało ją to zbytnio.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
[You must be registered and logged in to see this image.] I love you, Fastwind [You must be registered and logged in to see this image.]


moderator
Powrót do góry Go down
Night
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Największe pole    Nie Maj 07, 2017 9:59 pm

W pewnej chwili słońce powoli zaczęło zanikać za szarymi chmurami jednak mimo wszystko zrobiło się nieco cieplej. Mogło wam się to wydawać normalne, lecz mogłyście przestać tak myśleć kiedy z nieba spadł fioletowy kwiat na Roksanę, a potem kolejny na Retę gdy w końcu zaczęło się sypać ich coraz więcej i więcej. W pewnej chwili kwiaty przestały spadać z nieba, ale dalej było pochmurno. Nic się jak na razie nie działo tylko z nieba spadł jeszcze jeden kwiat, który znowu wylądował na klaczy Shire. Co teraz zrobicie? Potraktujecie to jako normalne i nie zwrócicie na to uwagi czy jednak kwiaty zostaną obdarzone waszą uwagą?

_________________
[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Roksana
Amator
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Największe pole    Nie Maj 07, 2017 10:08 pm

Prychnęła ostro. Roksana. Jestem Angielską Księżniczką. Spojrzałam w górę bo zrobiło się nieco szarawo i nagle ni z tąd ni z owąd zaczął padać nie desz, nie śnieg, ale fioletowe kwiaty. Na początku spadło więcej kwiatów na mnie bo to ja byłam ważniejsza, a następnie na Retę. Kiedy Capi zobaczył kwiatki które spadają z nieba to od razu zeskoczył z mojego grzbietu i zaczął próbować je złapać. Kiedy już mu się udało złapać pięknego, dużego fioletowego kwiatka to mi go przyniósł, a ja włożyłam sobie go między ucho. Chodź na chwilę nie musiałam patrzeć na brzydki ryj klaczy.
Powrót do góry Go down
Reta
Władca
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Największe pole    Nie Maj 28, 2017 10:44 pm

Reta przytaknęła na słowa klaczy. Okej, księżniczko. powiedziała, specjalnie mocniej akcentując słowo "księżniczka". Dobrze, że nazwałam ją dzieckiem. Jak wygląda, tak się zachowuje. Dziecinnie. Księżniczka. Reta ledwo się powstrzymała od śmiechu, tylko się uśmiechnęła. Nastała chwila ciszy, ale na szczęście potem zaczęło się dziać coś dziwnego: najpierw zrobiło się trochę ciemniej, potem spadł fioletowy kwiatek na Roksanę, a potem na Retę. Po chwili kwiatki były praktycznie wszędzie. Reta nie ukrywała zdziwienia, patrząc na to zjawisko. Kiedy "deszcz" się skończył, Reta podeszła do jednego kwiatka i dmuchnęła w niego. Potem Trakenka spojrzała w górę: niebo było dalej zachmurzone, ale przestały się sypać kwatki. Skąd one się tu wzięły? zastanawianie się nad tym, na pewno było o wiele ciekawsze niż dalsze próby utrzymania tej rozmowy.

_________________
RETA

Under the bright, but faded lights you set my heart on fire…
[You must be registered and logged in to see this image.] I love you, Fastwind [You must be registered and logged in to see this image.]


moderator
Powrót do góry Go down
Atena
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Największe pole    Nie Sty 14, 2018 7:15 pm

Przyszła miarowym krokiem. Tak na prawdę dawno z nikim się nie widziała i chciała to nadrobić. W końcu samotność jej tylko szkodziła, a ona sama w wieku dorastania powinna wykorzystywać energię jaką posiadała. Przyglądała się każdej drobnostce jakie zwykle ignorowała. Dziś jednak było inaczej. W końcu może zacznie doceniać to co małe? Coś się w niej może zmieniło? Liczyła, że spotka tu jakieś źrebaki. Chciała się pobawić, powspominać dawne czasy, poznać nowych i nawiązywać ciekawe relacje.
Czas się rozerwać.... Jeszcze tylko musiała się spotkać z matką i byłaby w pełni szczęśliwa....
Powrót do góry Go down
Misterioso
Źrebak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Największe pole    Nie Sty 14, 2018 7:29 pm

Misterioso szedł sobie spokojnie, patrząc jak jego kopytka zapadają się w śniegu. Był w wyjątkowo dobrym humorze jak na siebie. Po tych wszystkich akcjach z Dasmarą... A jednak dzisiaj był w miarę radosny, śnieg mu się podobał, pomimo tego że był zimny i mokrawy.
Nagle ujrzał na wielkiej polanie klaczkę, nie taką całkiem małą. Zaczął kłusować w jej kierunku i nagle... - Atena! - rozpoznał ją i rzucił się dzikim galopem w jej kierunku. Przytulił ją na powitanie. - Cześć! Tak dawno się nie widzieliśmy! - Powiedział entuzjastycznie. Atena bardzo urosła od ich ostatniego spotkania, teraz już była prawie całkiem dorosłą klaczą - albo tak się Mistowi zdawało. Jak tak jej się teraz przyjrzał to stwierdził że jest jeszcze ładniejsza niż kiedyś, z tą swoją kręconą sierścią i ślicznymi oczami. - Nie wyobrażasz sobie jaka to miła niespodzianka tak cię tutaj spotkać. - powiedział, a uśmiech nie schodził mu z ust.
Powrót do góry Go down
Estentior
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Największe pole    Nie Sty 14, 2018 7:57 pm

Estio chodził po krainie, odkrywając co to śnieg. Nie było mu zimno, w końcu ziemia była pokryta cieniutką warstwą puchu. Mimo wszystko było widać ślady kopyt. Źrebięcych kopyt. Ogierek spróbował rozpoznać zapach konia, ale nie był w stanie: od dawna nikogo nie spotykał, tylko siedział asocjalnie w siedzibie. Nareszcie zdecydował się wyjść.
Podniósł głowę, nastawił uszy. Już z daleka rozpoznał swojego "sobowtóra" oraz klaczkę, która była dla niego bardzo ważna, jak najlepsza przyjaciółka. Podbiegł do nich kłusem. Stanął pare metrów od nich.
Heeeeej! krzyknął tak głośno że było słychać od drugiego końca krainy. Po czym podbiegł szybkim galopem do Ateny żeby ją przytulić. Stał wtulony w jej miękką sierść przez dość długi czas. Choć był od niej młodszy, zaczynał do niej dorastać wzrostem. Potem odwrócił się w stronę Mista i przybył mu piątkę. Jak tam? O czym rozmawiacie? zapytał cały szczęśliwy, że wreszcie spodkał swoich starych przyjaciół.
Powrót do góry Go down
Atena
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Największe pole    Nie Sty 14, 2018 8:16 pm

Niespodziewała się takiego zwrotu akcji! Na prawdę ktoś jeszcze tu żył? N i e m o ż l i w e! Cieszyła się na widok Misteriosa. Na prawdę dawno go nie widziała, bo prawdę mówiąc kiedy się ostatnii raz widzieli to zbyt nie potrafił mówić i ledwo wypowiadał zdania, a tu taka niespodzianka! Również przytuliła ogierka.
-Nie spodziewałam się tutaj ciebie spotkać.- Odezwała się w końcu z ogromnym, przyjaznym uśmiechem. Cieszyła się, że mogła powrócić do wcześniejszych znajomości. Nagle... nagle znów! Znów ktoś przyszedł i to znów ktoś znajomy + najlepszy przyjaciel. Wtuliła się w sierść Estentiora i chwile tak stali w bezruchu.
-Hej!- Uśmiechnęła się i śledziła wzrokiem ruchy obojgu ogierków. Tęskniła i chyba wypadało to nadrobić.
-Widzisz... Dopiero przyszliśmy.- Odpowiedziała i nieco zmieszana pogrzebała kopytkiem w ziemi.
Powrót do góry Go down
Misterioso
Źrebak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Największe pole    Nie Sty 14, 2018 8:26 pm

Mist nie zdążył już się więcej odezwać do Ateny, bo dołączył do nich Estio! - Cześć! - przywitał go entuzjastycznie. Estio i Atena długo się przytulili. Dorze że nie są skłóceni po rozstaniu. pomyślał, a zarazem przypomniał sobie że może nie wypadało patrzeć na Atenę jak na ładną klaczkę, a bardziej jak na miłą koleżankę. W końcu nie miał pojęcia jak się teraz między nią a jego najlepszym przyjacielem układało. Bardzo dawno nie widział Ateny. Z Estiem co prawda spotykał się dosyć regularnie, jednak nigdy nie rozmawiali poważnie o rozstaniu Estia z Ateną. Więc Mist postanowił "zostawić Atenę przyjacielowi". Gdy tak myślał o związku przyjaciela i koleżanki, w głębi jego serduszka pojawiło się wspomnienie małej klaczki w kropki - Mii. Bardzo tęsknił za Mią, dużo bardziej niż za innymi znajomymi z którymi ostatnio rzadko się spotykał. Nie czas jednak by myśleć o Mii!
- Co robimy? - zapytał podekscytowany. On chętnie by się pobawił w berka albo w wyścigi albo w cokolwiek innego, jednak zdawał sobie sprawę z tego że jest tutaj najmłodszy i nie za bardzo wiedział czy starsze źrebaki też będą miały ochotę na zabawę. Tak więc pozostawił decydowanie im.
Powrót do góry Go down
Mika
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Największe pole    Nie Sty 14, 2018 8:46 pm

Dość spokojnym krokiem Mika zmierzała w poszukiwaniu kogoś... Szła pogrążona w myślach co się tam stało u arabki i u fryza gdy wyszła. Nagle jej zamyślenie przerwały jakieś głosy. Spojrzała w stronę źródła dźwięku i ujrzała... Źrebaki! Przyśpieszyła kroku i gdy była dość blisko, ale nie za blisko uśmiechnęła się. Heeeeej. Jestem Mika. Przywitała się radosnym głosem i zaczęła się rozglądać by zapamiętać jak najwięcej szczegółów z wyglądu ich wszystkich. Zamilkła oczekując jakichkolwiek słów z ich strony.
Powrót do góry Go down
Estentior
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Największe pole    Nie Sty 14, 2018 10:50 pm

Estio spojrzał u uśmiechem na Atenę. Okej, to świetnie trafiłem! zaśmiał się. Nie wiecie jak się stęskniłem… dodał. Mist był jego najlepszym przyjacielem; Atena jego najlepszą przyjaciółką. Byli dla Estia najważniejszymi końmi w życiu, bo Maciejki już dawno nie widział, Clovera też. Nie myślał jednak o nich. Nie przepadł za dorosłymi, a sama myśl, że już był w połowie dzieciństwa i niedługo też będzie dorosły, go przerażała. 
Ogierek spojrzał na Mista słysząc jego głos. Możemy się pościgać… albo możemy gdzieś pójść, zobaczyć jak wygląda śnieg w innych stadach. zaproponował. Albo możemy poszukać jeszcze jakiś zrebaków, albo… właśnie w tej chwili podeszła do grupki przyjaciół bardzo ładna izabelowata klaczka. Cześć! Ja jestem Estentior, dla przyjaciół Estio! powiedział z szerokim uśmiechem. Klaczka była od niego starsza, była mniej więcej w wieku Ateny, ale byli podobnego wzrostu. Przyjaciół nigdy nie za wiele… zwłaszcza jeśli to są klaczki! uśmiechnął się pod nosem, próbując zrozumieć jak one to robiły że były wszystkie tak piękne. 
Powrót do góry Go down
Lota
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Największe pole    Nie Sty 14, 2018 11:23 pm

Lota chodziła jak zawsze ze spuszczoną głową. Było jej wszystko jedno. Kątem oka zobaczyła jakąś klaczkę, więc zdecydowała pójść w tą samą stronę co ona. Szła kilka metrów od niej, czasami na nią spoglądając. Próbowała iść za drzewami, żeby tylko uniknąć rozpoczęcia konwersacji. W końcu klaczka doszła do jakiejś grupy zrebaków. Przedstawiła się jako Mika. Lota tymczasem stanęła, opierając się o jakieś wielkie drzewo. Przyjrzała się towarzystwu: było dwóch takich samych ogierków, których różnił tylko wzrost, z czego jednego kojarzyła, oraz dwie klaczki. Wszyscy byli dużo starsi od Loty, dlatego też klaczka nie miała zamiaru dołączać do rozmowy.
Powrót do góry Go down
Misterioso
Źrebak
avatar

Age : 17

PisanieTemat: Re: Największe pole    Pon Sty 15, 2018 7:04 pm

Gdy źrebaki jeszcze się witały, na pole przyszły kolejne dwie klaczki: izabelowata i kara. Ta pierwsza przedstawiła się jako Mika, druga zaś w ogóle się nie odezwała i stanęła na uboczu. Widocznie ma bardzo brzydkie imię albo takie którego nie umie wypowiedzieć, więc się wstydzi przedstawić. Pomyślał. - Hej, ja jestem Misterioso, ale możecie mówić mi Mist! - przedstawił im się.
Słysząc propozycję Estia, Mist pomyślał że wyścigi to chyba niezbyt dobry pomysł: on i kara klaczka nie mieliby szans wygrać z Ateną albo Miką, która też była na pewno starsza od myszatka.
Natomiast oglądanie śniegu wydawało się być całkiem sensowną i ciekawą propozycją. - Jak dla mnie możemy się pobawić w śniegu! - powiedział entuzjastycznie i na pokaz dmuchnął ciepłą parą z chrap w zimny śnieg, patrząc potem jak szybko topnieje. Mogli się tarzać w białym puchu, bawić się w topienie go, zanurzać w nim nos, grzebać w nim kopytkiem...
Powrót do góry Go down
Atena
Źrebak
avatar


PisanieTemat: Re: Największe pole    Wto Sty 16, 2018 7:07 pm

Uśmiechnęła się szeroko i zlustrowała wzrokiem każdego po kolei
Po chwili dołączały coraz nowsze źrebaki. Oh, jak miło było znów poczuć, że się jest młodym, bo kiedy była w towarzystwie ponurych, starszych koni miała na prawdę nieswoje uczucia.
-Witajcie, jestem Atena.- Przedstawiła się należycie z ogromnym uśmiechem
-A może na lodowisko?- Zaśmiała się. Pamiętała dokładnie, że to było super miejsce i że tam spotkała Nubisa, Estena, Emily i wiele innych. Na prawdę lubiła to miejsce.
-Hmm... A może chodźmy do SSP? Morze musi tam wyglądać ciekawie pośród śniegu i lodu.- Zaproponowała i spojrzała pytająco na resztę ekipy.
Powrót do góry Go down
Estentior
Źrebak
avatar

Age : 15

PisanieTemat: Re: Największe pole    Sob Sty 20, 2018 6:58 pm

Estio zauważył kątem oka małą karą klaczkę, która jednak nie podeszła do towarzystwa. Stanęła z boku ze spuszczoną głową. Ogierek chciał się z nią przywitać, ale stwierdził że skoro sama do nich nie podeszła, nie chciała z nimi rozmawiać. Wydawało mu się jednak że Atena i Mist, witając się z Miką, zwrócili się też do karej, więc Estio rzucił tylko ciche: Hej. Wtedy Mistetioso zaproponował żeby pobawić się z śniegu. Ogierek położył się i zaczął się tarzać. Potem, słysząc głos Ateny, położył się na boku. Tak! zaśmiał się, słysząc jej propozycję. Pamiętał zabawę na lodowisku. Był tam ze dwa razy, i zawsze bardzo mu się podobało. Kiedy jednak Atena zaproponowała żeby pójść na tereny SSP, Estio szybko wstał na równe nogi i otrzepał się że śniegu. Dobry pomysł, chodźmy na tereny SSP! Może kogoś spotkamy, a potem pójdziemy na lodowisko. zaplanował. Z resztą… ciekawe jak wygląda morze zimą! Zamknął się i spojrzał wyczekująco na przyjaciół. Może spotkamy Kabuchę, albo Mię… zamyślił się. 
Powrót do góry Go down
Valiant
Rekrut
avatar


PisanieTemat: Re: Największe pole    Czw Lut 15, 2018 12:40 am

// Jest tu ktoś? A nawet jak tak to jest to duże pole, może nie być ich widać ^^

Przykłusowałem na sawannę. Co się ze mną dzieje, że przychodzę w takie miejsca? A być może jest to tylko chęć pobiegania? W końcu lubię to robić. Pamiętam, że kiedyś odwiedzałem ją, ale nie to miejsce. Zauważyłem jakieś drzewo, baobab, więc ruszyłem w jego stronę. Położyłem się pod nim, w cieniu. Zacząłem obserwować okolice. Gdzieś dalej zauważyłem żyrafę, która skubała liście drzew. W innym miejscu małe stado zebr. Moją uwagę przykuła jedna - oddaliła się trochę od stada. A na takich terenach to niebezpieczne. Zastanawiałem się, czy czasem nie zagonić jej do reszty, byłaby bezpieczniejsza. Może to dziwne, ale jednak zebry to rodzina koni, co nie? Wstałem leniwie spod drzewa. Zacząłem kłusować w jej stronę, oddalała się coraz bardziej. Nagle zza jakiegoś kamienia wybiegł gepard. Oczywiście, kierował się w stronę samotnika. Reszta zwierząt w paski zaczęła uciekać, ja również. Zauważyłem, że pojawił się drugi drapieżnik, ale on skierował swój wzrok na mnie, by po chwili biec w moją stronę. Ruszyłem najszybciej jak mogłem, ale jakie miał szansę koń, z jednym z najszybszych zwierząt świata? Obróciłem głowę i zauważyłem, że jest tuż przy mnie, więc gwałtownie skręciłem, by po chwili się zatrzymać. Może i gepardy były przystosowane do szybkiej zmiany kierunku, ale gdy ciągle biegłem prosto nie mógł się tego spodziewać. Gdy się obrócił zacząłem uciekać w inną stronę. Może to nie była dobra taktyka, ale skręcając mocno, ciągle w bardzo krótkim czasie i na bardzo krótkich dystansach mogło mi się coś udać. Nagle spróbował na mnie naskoczyć, a ja sprawnie ominąłem ataku. Próbował przypuścić drugi atak, tyłem do mnie więc kopnąłem go zadnimi nogami. Odleciał trochę dalej, ale wstał. Znów zaczął biec w moją stronę, chciałem się obrócić, ale on skoczył na mnie. Zacząłem cwałować, co chwilę wierzgając, próbując go zrzucić. Po chwili udało mi się to, ale na boich bokach zostały rany po jego pazurach. Podbiegł do mnie i ugryzł mnie w nogę. Prawą przednią... To się mogło dla mnie źle skończyć. Gdy miał jeszcze zęby w mojej nodze, szybko stanąłem dęba machając kończynami mocno. W końcu gepard zleciał. Moje przednie kopyta wylądowały idealnie przed nim, niestety nie na nim. Ominąłem jeszcze kilka jego ataków i uciekałem trochę. Nagle wpadłem na plan. Zacząłem biec tak, by on był po mojej prawej stronie. Co chwilę lekko skręcałem w prawo, niedaleko było drzewo. Gdy byliśmy blisko niego, rzuciłem się w stronę drapieżcy, a ten wylądował na drzewie. Prawdopodobnie miażdżąc sobie kości. Padł u podnóża drzewa, a ja widząc, że jest żywy kopnąłem go zadnimi nogami, znów wylądował na drzewie. Już się nie ruszał. Spojrzałem się jeszcze w stronę gdzie kiedyś była zebra. Nie było jej tam, więc rozglądałem się i akurat gepard wskoczył na nią, powalając ją na ziemię. I tak oto również ona zakończyła swój żywot. Nie wyobrażałem sobie, że to ja mogłem tak skończyć. Jak widać, sawanna nie jest bezpiecznym miejscem. Spojrzałem w górę i zauważyłem już sępy. Postanowiłem uciec stamtąd jak najszybciej, pomimo tego, że bolała mnie prawa przednia noga. Nie wiadomo co się z nią stało, skoro teraz została ugryziona przed drapieżnika, wcześniej będąc złamaną.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Największe pole    

Powrót do góry Go down
 
Największe pole
Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Tereny niczyje :: Sawanna Gridden-
Skocz do: