KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  RejestracjaRejestracja  Zaloguj  

Share | 
 

 Polana słoni

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Princessa
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Polana słoni    Pon Paź 16, 2017 5:42 pm

Szłam spokojnie patrząc przed siebie i nie obchodziło mnie już to co robił ogier. Słuchałam jego zdania po czym westchnęłam. Ty to masz szczęście, że tobie udało się kogoś bliskiego znaleźć.. Rzuciłam po czym ponownie wydobyło się ze mnie westchnienie. W pewnej chwili ten się zatrzymał, a ja zaraz po nim. Spojrzałam w jego kierunku i nieco uśmiechnęłam się na propozycję. Jasne. Odparłam zastanawiając się po co mu to było. Odległość była krótka, ale trzeba było też pilnować tego, że jakiś słoń może zajść ci drogę. Niby mówią, że sport to zdrowie, ale nie jestem w nastroju by biegać... Jednak po co miałam odmówić? I tak nie miałam nic lepszego do roboty. Teraz po prostu czekałam na znak by zacząć biec w stronę drzewa.
Powrót do góry Go down
Juet
Uczeń
avatar


PisanieTemat: Re: Polana słoni    Pon Paź 16, 2017 6:45 pm

Dobra teraz zobaczymy czy dasz mi radę uciec. Nie jestem zbyt szybki, potrafię rozwinąć odpowiednią prędkość, ale w porównaniu z lekką klaczą nie mam szans. Lecę bardziej w wytrzymałość i siłę, po co uciekać skoro można walczyć i wygrać.
Ustawiłem się równolegle do klaczy, bokiem.
-Gotowa?-zapytałem-Start!-zawołałem i ruszyłem galopem ze stój.
Widziałem w oddali drzewo, mój teoretyczny cel. Mimo mżawki ziemia była dalej sucha, co za tym idzie trochę się kurzyła. Biegłem ile sił w nogach, uderzając mocno kopytami o popękany nieco grunt.
Obejrzałem się na przeciwniczkę, z szerokim uśmiechem, przez co prawie wpadłem na przeszkodę. I ja się z niej śmiałem, jak można nie zauważyć tak wielkiego stworzenia. Udało mi się uskoczyć w bok i z trudem wyminąć zwierzę, otarłem się jedynie o nie prawym bokiem, nie spowolniło mnie to jednak w żadnym stopniu.

_________________
KP

I am failure and perfection.
Powrót do góry Go down
Princessa
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Polana słoni    Pon Paź 16, 2017 6:52 pm

Uśmiechałam się coraz szerzej wiedząc, że to ja na pewno mam większe szansę. Byłam w pełni gotowa do biegu, a gdy ten dał znak wystrzeliłam niczym torpeda przed siebie. Widząc jak ten oglądając się na mnie wpadł na przeszkodę zaśmiałam się po cichu. I kto tu się ze mnie śmiał, że nie zauważyłam słonia... Zastanowiłam się i w odpowiednim momencie zgrabnymi ruchami wyminęłam słonie aż w końcu i przegoniłam ogiera. Zaczęłam galopować jeszcze szybciej i momentalnie znalazłam się przy drzewie. Pierwsza! Stwierdziłam delikatnie uśmiechając się. Nawet się nie zmęczyłam aż tak bardzo, bo nie było to dla mnie żadne wyzwanie z moją szybkością i zwinnością, ale ogier chyba miał z tym drobne problemy... To.. Co teraz? Zapytałam patrząc na niego. Właśnie... Co teraz? Kolejna wyprawa czy rozmowa? A może już po prostu sobie pójdę? W mojej głowie zaczęłam rozmyślać oczekując przy okazji jakiś propozycji ogiera.
Powrót do góry Go down
Juet
Uczeń
avatar


PisanieTemat: Re: Polana słoni    Pon Paź 16, 2017 7:15 pm

Widziałem jak przegrywam, nutka zazdrości zabrzmiała mi w głowie. Jeśli będę chciał ją złapać musi mi się udać za pierwszym razem, bo drugiej szansy nie będzie. Pragnąłem jej i wielu innych klaczy też, ale ta jest pod ręką. Starałem się jak mogłem by ją dogonić, chciałem szarpnąć za ogon, który w biegu falując nie chronił wszystkiego przed moim lubieżnym wzrokiem, zabrać pod siebie. Byłem wyraźnie pobudzony, ale da radę zrzucić to nagły wysiłek.
Oddychając głęboko dobiegłem do "mety", mimo porażki z uśmiechem, zatrzymałem się bardzo blisko niej, bliżej niż planowałem.
-Szybka jesteś.-pochwaliłem z podziwem. Uznałem, że pora przejść do rzeczy.-I całkiem ładna.-uśmiechnąłem się półgębkiem do niej.
Ciekaw byłem jak na to zareaguje, pociągnie flirt dalej czy może się oburzy i trzeba ją będzie jakoś spacyfikować.

_________________
KP

I am failure and perfection.
Powrót do góry Go down
Princessa
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Polana słoni    Pon Paź 16, 2017 7:28 pm

Obserwowałam jak ogier biegnie ku celu, a chyba był w miarę zmęczony, ale mogłam się mylić. No cóż nie liczy się to czy się wygrało czy przegrało, ale to, że się dobrze bawiło. Uśmiechnęłam się na jego pochwałę. Dzięki... To dzięki temu, że trenuję. Oznajmiłam z normalnym wyrazem pyska. Na jego kolejne słowa zastanowiłam się chwilę. Wiem co zrobię... Oh... Ja dziękuje... T-ty też jesteś c-całkiem ładny. Uśmiechnęłam się ''nieśmiało'' i zbliżyłam się dosłownie trochę do ogiera by przejechać po nim znowu wzrokiem, a niech sobie myśli, że się mi podoba sprawdzę co zrobi, a jakby tak... Podeszłam jeszcze bliżej i przejechałam w miarę szybko chrapami po jego szyi oczekując reakcji.
Powrót do góry Go down
Juet
Uczeń
avatar


PisanieTemat: Re: Polana słoni    Pon Paź 16, 2017 8:07 pm

Już chciałem powiedzieć żeby nie była taka nieśmiała, i że pewnie słyszy takie komplementy na okrągło, ale ona mnie ubiegła. I przyjemnie kontynuowała nowy etap znajomości, na co z chęcią odpowiedziałem.
Gdy odstawiała chrapy ode mnie mój łeb niczym pociągnięty niewidzialnym sznurkiem przysuną się do niej. Lekko garbaty profil wpasował się w jej ciało gdy przyłożyłem czerep, mniej więcej, w połowie długości jej szyi. W przeciwieństwie do niej, powoli rozkoszując się ciepłem i miękką sierścią muskałem jej ciało kierując się w kierunku ucha, zakończyłem pieszczotę delikatnym złapaniem w wargi jej ucho. Na razie tylko tyle, ale to wystarczyło by pewna, typowo męska, część ciała zaczęła żywo reagować choćby na samą myśl, że zaraz zostanie użyta, woń rui również odwalała porządna robotę w pobudzaniu mnie.
-Może pozwolimy sobie na więcej Księżniczko?-ciche pytanie wyszeptane to ucha towarzyszki brzmiało niemalże jak błaganie, mój głos jednak dalej był mocny i pewny.
Chciałem ją zdobyć po dobroci, było by co niesamowite doświadczenie. Klacze w trakcie rui są bardzo podatne na zaloty i skore do zdrady przez buzujące hormony. Może mi ulegnie, jak nie to zawsze możemy zabawić się ostrzej, liny i węzy też mi się podobają.

_________________
KP

I am failure and perfection.
Powrót do góry Go down
Princessa
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Polana słoni    Pon Paź 16, 2017 8:59 pm

Gdy zabrałam od niego chrapy ten niczym pociągnięty przez niewidzialny sznurek przysunął łeb do mojej szyi by rozkoszować się dużej moim ciepłem i miękką sierścią, a potem złapał delikatnie moje ucho w jego wargi. Stałam spokojnie i wiedziałam, że ten poczuł już ruję, ale nie ma tak łatwo... Na jego wyszeptane słowa westchnęłam i uśmiechnęłam się. Jeszcze nie teraz... Jest za wcześnie i ktoś tu może przyjść. Odparłam szeptem, bo przecież mało o nim wiedziałam... A on dobrze mnie nie znał, a już chciał sobie pozwolić na więcej, oj nie tym razem. Skończyła się moja naiwność, niech mi udowodni, że jest tego wart. Lubiłam się droczyć z innymi i nie przeszkadzało mi to nawet, że wiedziałam, że nic dobrego z tego nie wyjdzie. No cóż czekałam teraz jak ten zareaguje na te słowa.
Powrót do góry Go down
Juet
Uczeń
avatar


PisanieTemat: Re: Polana słoni    Pon Paź 16, 2017 9:19 pm

Głupi myślałem, że ta szybko się złapie, choć przełamaliśmy pierwsze lody ona dalej mi na nic nie pozwalała. Nie będzie mną rządzić jakaś tam klacz. Powstrzymałem się od warknięcia, że nie chcę już czekać.
Słyszałem jej oddech, lekko nierówny. Czułem jej narastające podniecenie, może mi się tylko wydawało.
-Oj, noo...-wyjęczałem jakby naburmuszony.-Nie mów, że się tym przejmujesz.-zamruczałem dalej trzymając chrapy przy jej łbie, zrobiłem krok ku niej. Czułem jak nasze ciała dzielą nieliczne i zupełnie niepotrzebne centymetry. Poruszyłem nerwowo ogonem lekko go unosząc z zadowolenia. Przez te wszystkie zapachy mój umysł dosłownie szalał, w sumie nie tylko umysł. Gdyby ona się tylko lekko odwróciła, natychmiast mógłbym na nią naskoczyć.
Przełożyłem łeb nad jej szyją i przejechałem sankami po aksamitnej grzywie, kierowałem się w tył do kłębu, chciałem prześledzić jej kręgosłup by dotrzeć do nasady ogona. Pozwoli mi na takie frywolne poznawanie jej ciała czy postawi mi jakiś warunek?
Powrót do góry Go down
Princessa
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Polana słoni    Pon Paź 16, 2017 9:30 pm

Wiedziałam, wiedziałam i jeszcze raz wiedziałam, że ten nie wytrzyma długo. Słysząc, że ten jest naburmuszony westchnęłam. Owszem przejmuję się tym... Wolałabym sobie na to pozwolić w cichym miejscu gdzie nie będzie nikogo ani niczego oprócz nas. Oznajmiłam mu szeptem uśmiechając się. Ten zrobił krok w moją stronę i dzieliły nas tylko centymetry, a ja wiedziałam, że jeszcze to wykorzystam. A może by tak spróbować go przekonać byśmy poszli gdzie indziej? Można spróbować. Pójdźmy w inne miejsce, a pozwolę sobie i tobie na wszystko. Jedyne czego chce to byśmy byli sam na sam... O nic więcej nie proszę. Spróbowałam go przekonać swoim spokojnym i pełnym cierpliwości tonem. No byłam ciekawa czy spełni tą ''prośbę''.
Powrót do góry Go down
Juet
Uczeń
avatar


PisanieTemat: Re: Polana słoni    Pon Paź 16, 2017 10:09 pm

Prawie zajęczałem zrozpaczony! Chciałem jej już teraz, koniecznie.
Przypomniałem sobie swoje słowa, im dłużej czekasz tym fajniejsze efekty. Tak, tak zrobię.
Jadąc jej po kręgosłupie usłyszałem jej prośbę. Nieśmiała taka, jeszcze się wyrobi.
Uśmiechnąłem się do niej szeroko.
-Na wszystko? Jesteś pewna?-zapytałem zadowolony perspektywą wszystkich rzeczy jakie mógłbym z nią zrobić. Ukryta fetyszystka? Jak cudownie. Przejechałem chrapami po boku, zjeżdżając nieco pod brzuch. Podszczypywałem ją lekko. Byłem totalnie otumaniony nią i przy tym pewny siebie. Ona mnie nie pokona. Co mi zrobi kopnie, naskoczy na mnie, ugryzie. Zniosę to wszystko w imię miłości!
Jedyne co może zrobić to uciec a wtedy nie chciałbym być w skórze pierwszej lepszej napotkanej na mojej drodze klaczy czy ogierowi, bez różnicy.
-Zatem prowadź mnie tam gdzie chcesz, a ja nacieszę się widokiem twojego kuszącego zadu, co ty na to?-zapytałem bez ogródek. Gotów byłem spełnić jej prośbę. Żeby tylko nie było to daleko.

_________________
KP

I am failure and perfection.
Powrót do góry Go down
Princessa
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Polana słoni    Pon Paź 16, 2017 10:18 pm

Czekałam cierpliwie na jego odpowiedź, a wiedziałam, że łatwo mu nie będzie. Tak jestem pewna...
Dam ci wszystko czy tam zrobię wszystko.
Oznajmiłam mu uśmiechając się. Miałam wrażenie, że tego będę żałować, ale cóż... Bywa. Gdy ten jeździł mi chrapami po ciele moje ciało w pewnym momencie zadrżało. Mogłam mu dać tego co chce, ale nie musiałam, bo przecież nie znosiłam jak ktoś gapił się na mój zad, ale cóż ruja mnie trochę zmieniała. Wiesz... Ty mnie zaprowadź gdzie chcesz...
Ja nie znam żadnego z takich miejsc, ale ty na pewno znasz. Jak chcesz mogę iść nieco z przodu byś mógł się popatrzeć na mój zad skoro aż tak ci zależy.
Oznajmiłam i machnęłam ogonem. Zobaczymy czy zna jakieś takie miejsce.
Powrót do góry Go down
Juet
Uczeń
avatar


PisanieTemat: Re: Polana słoni    Pon Paź 16, 2017 10:41 pm

Myślałem, że będzie dużo trudniej przekonać ją do siebie, ale ten jeden, jedyny raz najwidoczniej się myliłem. Oczywiście nie będę narzekać, no jasne, że nie.
Uśmiechnąłem się, stawiając uszy. Ochoczo przyjąłem do wiadomości polecenie. Wybór był trudny, bo jako, że nie mam stada wszędzie, gdzie się nie ruszę mogą mi przeszkodzić.
Spokojne miejsce to znaczy jakie? Pff zaprowadzę ją w byle jaki las i jeśli się jej nie będzie podobać trudno, zarzucę liny przywiążę do drzewa i po problemie. Wyszukałem we łbie najbliższe w miarę osamotnione miejsce.
-Zatem w drogę.-poleciłem.-W tamtą stronę.-wskazałem kopytem w przód, nie odrywając łba od klaczy.
Gdy ruszyliśmy zacząłem ponownie ją podgryzać, tym razem śmielej. Głównie po zadzie i nasadzie ogona, często zjeżdżałem również niżej lub próbowałem zakradać się jej pyskiem pod ogon. Nic innego jednak nie zrobiłem, oczywiście oprócz coraz większego ekscytowania się i głośnego oddychania.

z/t?
Link ci na priv wyślę, zaczniesz?

_________________
KP

I am failure and perfection.
Powrót do góry Go down
Princessa
Amator
avatar


PisanieTemat: Re: Polana słoni    Pon Paź 16, 2017 10:49 pm

Oczekiwałam w cierpliwości jego odpowiedzi lub jakiegokolwiek słowa i się doczekałam. Jasne... Westchnęłam i ruszyłam w przód. Za każdym razem gdy ten mnie podgryzał podnosiłam coraz wyżej ogon mając nadzieję, że zrobi coś ostatni raz i przestanie. Czasem też machałam powoli ogonem by tego sprowokować, ale spokojnie byłam nastawiona to tego, że ten sobie robi co tam tylko chce, a ja mu na to pozwalałam. W pewnej chwili wreszcie opuściliśmy to miejsce.
z/t
Tak zacznę tylko daj linka Wink
Powrót do góry Go down
Raisha
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Polana słoni    Czw Sty 11, 2018 5:36 pm

Znów wróciła na tereny niczyje. Ze względu na to, że obecnie nie ma przydzielonego stada, przebywa tu częściej. Czuję się bezpieczna, traktuje niektóre miejsca jako swój dom. W przyszłości jednak pomyśli nad wyborem stada. Będzie starała się poznać członków różnych stad, zapozna się z charakterem i osobowością. Może przekona się do jakiegoś stada, bądź nie. Już mogła bez problemu skreślić stado Krwawej Zemsty. Żyli tam konie, które krzywdziły innych. Sprawiali ból, śmiejąc się im prosto w twarz. Byli otwarci i bezpośredni, zdecydowanie owe stado nie określa jej prawdziwego charakteru.

Szła powolnym krokiem, wzdłóż ogromnej polany. Niedaleko stała gromadka słoni. Zdecydowała podejść bliżej, zawsze marzyła, aby przyjrzeć się im z bliska. Podkłusowała leniwie, a lekki wietrzyk owiewał jej grzywę. Zatrzymała się, biorąc głęboki wdech. Przywykła już do czystego powietrza na owych terenach – kochała to miejsce.

Zatrzymała się niedaleko zwierząt, sprawiały wrażenie spokojnych i poważnych. Prócz małych słoni, one w najlepsze się razem bawili. Zaśmiała się krótko na ten widok.
Tak dawno nie czuła się bezpiecznie...[i]
Po tym co przeżyła dawniej już nigdzie nie czuła się idealnie bezpiecznie. Zawsze miała jakieś wątpliwości co do miejsc, bądź koni. Nigdy nie obdarzała nikogo w 100% ufności, zawsze istniało jakieś "ale".
[i] Może po prostu nie chcesz być kolejny raz skrzywdzona?


Przymknęła oczy, ale szybko je otworzyła. Gdy usłyszała, a raczej poczuła jak ziemia lekko drga. Spojrzała przed siebie – stado słoni ucieka, jednak jeden został. Przyglądał się klaczy z dużą nieufnością, był wrogo nastawiony.
Przeszedł ją drezcz, gdy zauważyła z daleka lekką pianę na jego ustach. Oznaczało to tylko jedno.

Ruszył w jej stronę najszybszym tempem. Jednak dla niej, była to szybkość ślimaka. Oczywiście szybkość i ślimak strasznie się ze sobą gryzą.

oprzytomniała, gdy zwierzę było bliżej niej. Nigdy nie brała się za walki, jedynie w obronie własnej.

Czy powinna teraz atakować? Nie, zdecydowanie nie. Teraz był czas na ucieczkę. Poderwała się do galopu, a jej tempo biegu wzrastało. Zwykły galop przerodził się w cwał. Odwróciła lekko głowę spoglądając za siebie. Widziała jedynie małą "figurkę" słonia. Poczuła łzy, gdy wiatr zaczął wręcz dmuchać jej w oczy. Była wpatrzona w jeden punkt za sobą, że nie zauważyła nawet małej przeszkody – niewielkiej kłody.
Biegła szybko, za szybko żeby obejść się bez większych obrażeń. Wylądowała w jednej sekundzie na na grzbiecie. Można powiedzieć, że "jeździła" przez dobre parę sekund po trawie ze względu tego, iż biegła bardzo szybko.

Początkowo nie czuła nic, miała mroczki przed oczami. Nagle ból stał się niewyobrażalny. Czuła się jakby ktoś podpalił jej ogniem skórę. Syknęła, zadzierając wysoko łeb na trawie. Miała zamknięte oczy, całe ciało ją szczypało.

Znów poczuła jak ziemia drga. Otworzyła ledwo lwaą powiekę, widząc zwierzę, które jest coraz bliżej niej. Ponownie ją zamknęła ignorując ten fakt.

Minęło może 5minut, gdy jej instynkt mówił, aby otworzyła oczy – zrobiła to niechętnie. Słoń stał przed nią z uniesioną trąbą. Chwycił ją za szyję, ponownie odrzucając w drugą stronę, jednak lekko. Syknęła z bólu, zaczęła powoli odpychać się kończynami jak najdalej od zwierzęcia. Słoń znów kierował się w jej stronę, zestresowała się. Podjęła próbę wstania, udało jej się za trzecim razem. Nogi chwiały jej się – nie kontrolowała swojego ciała.

Jej ciało było czerwon e, niczym poobdzierana ze skóry i sierści. Widząc, że słoń znów przymierza się do kolejnego ataku, znalazła w sobie resztki sił.
Gdy zniżył trąbe Rai po prostu mocno na nią nadepnęła. Słoń szybko ją zabrał. Zauważyła jak przymyka oczy, dało jej to dziwną... Satysfakcje. Wiedziała, że musi sprawić zwierzęciu duży ból. Nie miała siły na ponowne uciekanie, nie teraz.
Zauważyła patyk o ostrym zakończeniu. Bez zastanowienia podeszła do słonia wbijając mu patyk z całej siły w lewą nogę. Skulił się z bólu. Wtedy klacz korzystając z okazji, po prostu uciekła w stronę lasu.

Z/t
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Polana słoni    

Powrót do góry Go down
 
Polana słoni
Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Tereny niczyje :: Sawanna Gridden-
Skocz do: