KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Podziemny Hilton.

Go down 
AutorWiadomość
Silharai
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Podziemny Hilton.   Sro Sie 02, 2017 9:54 pm

Pośród pustych korytarzy i fałszywych wnęk, nagle dostrzegasz duże drewniane drzwi ze starą okrągłą klamką. Są obdrapane i wywołują przerażenie, zwłaszcza u małych dzieci. Niechaj jednak nie zmyli Cię ich wygląd, gdyż po drugiej stronie jest całkiem przytulnie. Wchodząc poczujesz na swoich kopytach miękki dywan, został zrobiony ze znalezionego niedźwiedzia. Aczkolwiek ogier czasem sprzedaje bajki, że to sam go zabił. Stosuje te gierki tylko i wyłącznie na przestraszonych klaczach, które wierzą w każde słowo. Na środku pokoju nie stoi nic, wszystko jest ustawione przy ścianach. Stara biblioteczka, na niej jakieś klamoty. A także podejrzane pachnidla. Łóżko, które spokojnie zmieści AŻ trzy osoby. Jest bardzo wygodne i zawsze pachnie świeżym sianem, uwielbia ten zapach. Ma w tym pomieszczeniu również sofe, dla jednej osoby. Posiada w ukrytych szufladach różne, dziwne noże. Generalnie stoją różne mebelki i stara duża beczka. Ogier nigdy nie ustawia nic na środku pokoju, to zaburza jego harmonię. Pokój jest bardzo dobrze oświetlony, ale przy kilku sekundach panuje tu ciemność jak w grobie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Podziemny Hilton.   Czw Sie 03, 2017 1:52 pm

Trafiła mi się klacz, która zdecydowanie nie była w moim typie. Lubiłem takie silne, agresywne, bojowo nastawione, których krycie było wyzwaniem, którego można było nawet nie przeżyć. A nie takie rozpaczające, zapłakane – takie, jak ta, która mi się właśnie trafiła. Co to była za przyjemność taką kryć, skoro nawet kopniaka nie można było zrobić? Bo by się pewnie bała. Ale pewnie… pewnie dało się ją komuś sprezentować, kto miał inne preferencję i nie lubił być katowany przez klacze. Czy znałem kogoś takiego? W zasadzie to mało kogo z własnego stada znałem. Ale mogłem… mogłem wejść do pierwszej lepszej siedziby, która zdawała się być zamieszkała. Brzmiało jak dobry plan… i tak właśnie zrobiłem. To znaczy najpierw poszedłem do siebie, aby znaleźć jakąś kokardę, która jej zawiązałem na szyi, lekkie pęta dla konia połączone cienkim łańcuszkiem, które jej założyłem na przednie nogi i jakąś obrożę z łańcuchem, którą jej zapiąłem na szyi. A następnie… następnie zacząłem się rozglądać za jakąś jaskinią. Długo nie musiałem czekać, bo natrafiłem na ślady kopyt. Zacząłem za nimi iść, zastanawiając się, do kogo należą i po chwili dotarłem do drewnianych drzwi z okrągłą klamką. Okrągła klamka? Wpatrzyłem się na to uważnie, nie mając pojęcia, jak to otworzyć. Pociągnąłem za klamkę, później popchnąłem… ale nie działało. Zwykłe klamki się naciskało a takie okrągłe? Próbowałem nacisnąć… ale również nie pomogło. Położyłem uszy i prychnąłem na klamkę ale nawet to nie pomogło. No to zastukałem kopytem w drzwi uznając, że albo są zamknięte na klucz albo klamka jest po prostu zepsuta. Niech teraz ktoś przyjdzie i je otworzy!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Noteviddia
Źrebak
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Podziemny Hilton.   Czw Sie 03, 2017 2:23 pm

Młoda łkała przez całą drogę. Jej duszę przenikał strach, co nie było trudno zauważyć. Cała drżała ze strachu. Jednak starała się być posłuszna i nie grabić sobie u ogiera który ją schwytał.
Najpierw zaprowadził ją do, jak jej się zdawało, swojej siedziby. Tam założył jej kokardę. Nie miała pojęcia co chciał tym osiągnąć. Że będzie szczęśliwa? Czy może pokocha go? Phi!
Note cały czas była roztrzęsiona. Obserwowała każdy ruch ogiera z niepewnością. Czy może właśnie teraz będzie ją chciał uderzyć?
Podczas zakładania "kajdan" które wydawały się być tak wielkie i ciężkie wylała z siebie potok łez. Za co? Co ja takiego zrobiłam?
Podczas przechodzenia do innej siedziby Note zrobiło się strasznie słabo. Miała wrażenie jakby chorba nawracała. Nie miała siły iść, jednak by nie denerwować swojego pana chwiejnie stąpała za nim.
W oczach miała pustkę. Nie miała siły cokolwiek zrobić.
Gdy doszli delikatnie oparła się o ścianę by sobie ulżyć. Zamknęła oczy a spod powiek wypłynęła kolejna łza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silharai
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Podziemny Hilton.   Czw Sie 03, 2017 6:28 pm

Siwy ogier właśnie leżał na swym ogromnym łożu, a na małej szafeczce tliło się jedno z kadzidełek. W środku czuć było odrobinę kwiatów, ale sam Sil zapomniał co to były za gatunki. Właściwie to był bardzo mocno zamyślony, a nawet w jakimś podejrzanym transie. Aczkolwiek czuł się bardzo dobrze, a nawet cudownie. Nagle usłyszał jakieś szmery, czyżby któryś z członków obijał się tak beztrosko po korytarzu? Otóż nie, to goście do samego Silharaia. Zerwał się z legowiska i podszedł szybko do drzwi, wcześniej nieco nadsłuchując. W pierwszej chwili myślał, że ktoś przyszedł żeby sprawić mu niezapowiedziany łomot. Hm, ale przecież nikt go nie śledził. Ogier ostrożnie chwycił okrągłą klamkę w zęby, a potem delikatnie pociągnął. Drzwi się uchyliły, a po drugiej stronie stały dwa czarne konie. Demony, czy jakie cudaki. To były fryzy, a nie żadne diabły. Zerknął na ogiera, kiwając mu głową na powitanie. Musiał przecież być z jego stada, ponieważ nikt obcy nie zapuszcza się tak głęboko - do ich kwater. Potem przerzucił swój mętny, brudny wzrok na klaczkę. Zmierzył ją od góry do samego dołu. Miała na sobie kokardę, czyżby to prezent? Ale za co? Ogier na razie o nic nie pytając, kopnął lekko drzwi by otworzyły się szerzej. - Witaj w moich skromnych progach. Mów mi Silharai. Powiedział do ogiera, bo tylko jego brał na poważnie z tego towarzystwa. - To dla mnie? Zaśmiał się sztucznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Podziemny Hilton.   Czw Sie 03, 2017 7:42 pm

Zapukałem w drzwi i jak się okazało, długo nie musiałem czekać. Już po chwili drzwi się uchyliły a siwy, którego może nawet kojarzyłem z jakichś spotkań stadny, stanął w progu. O ile oczywiście te drzwi posiadały próg.
- Witaj Silharaiu? Silhararze? – zawahałem się, nie będąc pewnym odmiany – Jestem Espilce – przedstawiłem się – A tak, to dla Ciebie – odpowiedziałem na jego pytanie. Pociągnąłem lekko klacz za łańcuch, aby ta zbliżyła się. Łkała przez pół drogi, rozpaczała, załamywała się i tylko mnie irytowała. Miałem jej dość i coraz bardziej umacniałem się w przekonani, że oddanie jej komuś to dobry pomysł.
- Może nie jest najlepsza, ale sądzę, że do zabawy na pierwszy raz się nada. Bo nie miałeś okazji jeszcze nikogo porywać? – upewniłem się.
- Troszkę się spieszę, więc jeśli nie masz nic przeciwko temu, to chyba powoli będę się zbierał – stwierdziłem, wręczając mu łańcuch – Jeśli chcesz, mogę Ci zrobić małe wprowadzenie… ale jestem przekonany, że dasz sobie radę – dodałem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Noteviddia
Źrebak
avatar

Age : 14

PisanieTemat: Re: Podziemny Hilton.   Czw Sie 03, 2017 8:39 pm

Note, no cóż. Bała się go. Strach całkowicie zamazywał wszystko. Czuła się jak w koszmarze. Wszystko wydawało się być rozmazanym *eh te łzy*, a sama zaczynała mieć wrażenie jakby dusza odłączała się od ciała. Ona już nie była graczem. Jedynie obserwatorem.
Z tego dziwnego stanu wyrwało otwarcie się drzwi, młoda natychmiast się wzdrygnęła wlepiając błekitne, przestraszone oczy w siwego.  
Note zadrżała z przerażenia.
Co oni mi będą robić? Boję się. Jej oddech powoli stawał się coraz szybszy. Ledwo przyzwyczaiła się do obecności jednego ogiera a tu nagle drugi!
Przez przerażenie Note słyszała jedynie co drugie słowo. Nic dziwnegi że niewiele zrozumiała. Pomimo to czuła się przy nich jak rzecz.
Jakiekolwiek ślady wesołej, pomocnej i żywej *nie że teraz jest martwa czy coś ale wiecie o co chodzi* Noteviddi zatarły się.
Błekitne oczy spojrzały jak Espilce przekazuje łańcuch siwemu. Pod Note ugieły się... Nogi. Szybko jednak zacisnęła zęby i 'wyprostowała się'.
Z uniżoną głową spojrzała na siwego. Kim on jest, nie chcę do niego iść. Proszę... Łzy znów spływały po ganaszy (ganaszach?).
Wiedziała że ten siwy ogier, że on nie jest dobry i nie pomoże jej jeśli... O n a wróci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silharai
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Podziemny Hilton.   Czw Sie 03, 2017 10:32 pm

No dobrze, w między czasie zdążył chwilę przyjrzeć się tej młodej, pięknej klaczy. Jak dla niego była strzałem w dziesiątkę. W jego brudnych myślach, zaczęło padać pytanie czy była mówiąc normalnie, dziewicą. To byłoby miłe zaskoczenie, a ona zapamiętała by go do końca swojego życia. Musiał oderwać od niej wzrok, by pogadać jeszcze chwilę z Espilce. Sekundę wcześniej puścił jej oczko, widząc jak bardzo się boi. - Tak, zgadza się. Nie miałem jeszcze takiej okazji, aż tu nagle zjawiasz się Ty i oferujesz mi tę damulke. Stwierdził zadowolony. Bez wahania przejął 'pałeczkę' od fryza i trzymał ją mocno. - Zostaję więc Twoim dłużnikiem, mój dom zawsze będzie dla Ciebie otwarty. Chcę żebyś o tym pamiętał, gdybyś miał kłopoty. No i taką integrację to ja rozumiem. - Dziękuję, dam sobie radę. Szerokiej drogi i powodzenia. Skinął głową do niego, lekko się uśmiechając. - Bardzo nieśmiała z tego co widzę. Powiedział, a potem szarpnął mocniej za łańcuch żeby się ocknęła. - Lubisz kadzidełķa? Mówiąc to niemalże wepchał jej swój język do ucha. O będzie bez wątpienia ciężka noc dla niej i jej świętego ciała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Podziemny Hilton.   Czw Sie 03, 2017 11:13 pm

Popatrzyłem na ogiera niepewnie, zastanawiając się, czy mówi na serio czy sobie żartuje.
- Tak, dokładnie ofiaruję – odpowiedziałem zaskoczony. Naprawdę był zachwycony taką klaczą? Mi się średnio podobała. A ze zgromadzonych tu trzech koni i tak ja byłem najpiękniejszy – co był w stanie potwierdzić każdy, kto miał oczy. Ale skoro mu się podobała… to oczywiście mu ją wręczyłem. Niech się z niej cieszy.
- Proszę, to miłej zabawy – stwierdziłem. Czy to napomnienie o tym, że gdybym miał kłopoty… czyżby on wiedział, o jakichś moich problemach? Nie, na pewno byłem tylko przewrażliwiony.
- Do zobaczenia – oznajmiłem mu, nawet nie zaszczycając klaczy spojrzeniem, i po prostu wyszedłem.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Silharai
Zwykły koń
avatar


PisanieTemat: Re: Podziemny Hilton.   Nie Sie 06, 2017 9:29 am

// przepraszam za moją nieobecność, ale było kilka ważnych spraw do załatwienia //

Wobec tego Silharai pożegnał swego nowego, dobrego znajomego. Odprowadził wzrokiem karego ogiera, a potem sam podszedł do ogromnych drzwi, przekręcił zamek. Teraz już nie ma i nie będzie stąd ucieczki, a zapewne nie będzie taka łatwa. Przerażającym wzrokiem popatrzył na nią licząc, że zaraz coś powie, lub zrobi cokolwiek. - Masz bardzo ładne oczka, słoneczko. Na jego pysk zaczął mienić się uśmiech, który zapowiada same przyjemności. Oczywiście zadowolony był tylko on sam, bo to będzie dla niego swoista uczta. Pewnym krokiem, zbliżył się do klaczy. - Jak się nazywasz, hm? Zadał konkretne pytanie i chciał również szybkiej odpowiedzi. Kiedy ta stała jeszcze jak słup soli, ogier obszedł ją dookoła traktując bardzo przedmiotowo. Jednym słowem ją 'ocenił'.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sechmet
Strażnik
avatar

Age : 98

PisanieTemat: Re: Podziemny Hilton.   Pią Sie 25, 2017 8:35 pm

//tak wiem nie to konto -.-
Siwy wprowadził Notw do swojej siedziby. Przez łzy rozejrzała się po pomieszczeniu.
Hm. Całkiem ładne miejsce na śmierć. Poczym znów cichutko załkała. Głos Silharaiego głucho dostał się do jej uszu. Podniosła przerażony wzrok na ogiera. Cofnęła się o krok widząc jego uśmiech.
Nie, nie, nie, nie, prosze. Nie podchodź. Krzyczała w myślach.
Zadrżała widząc że ten się zbliża.
Jego pytanie, teoretycznie banalne. Jednak w tym przypadku nie aż tak łatwe do odpowiedzenia.
Wdech, wydech. N...note... Wyrzuciła z siebie. Dodało jej to troszkę odwagi i poczuła się pewniej. Przełknęła ślinę i spojrzała na siwego. Noteviddia powiedziała głośniej.
Stała i czekała aż coś zrobi, pokryje? Nie za bardzo bo to jeszcze źrebak. Torturuje? Byleby szybko ją zabił. Rozmowa raczej nie wchodzi w grę, a byłaby najlepszą z opcji.
Silharai obszedł ją wokół. Spuściła jedynie głowę czekając aż skończy.
Pomocy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Podziemny Hilton.   

Powrót do góry Go down
 
Podziemny Hilton.
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Podziemny korytarz

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Krwawej Zemsty :: Terytoria SKZ :: Podnóże wulkanów :: Siedziby-
Skocz do: