KARSIN

KARSIN

pbf o koniach
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Wielka cela

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka cela   Sob Mar 24, 2018 3:13 pm

Weszli do wielkiej celi. Nastawiła uszy, nabierając głebszego oddechu. Szła za nim krok w krok, zatrzymując się obok słupa, nie zareagowała, gdy ogier przywiązał ją do niego. To w tej chwili nieistotne. Nie umknęło jej jak porywacz piszę kartkę, a następnie wychodzi. Dobrze wiedziała, że sama w celi jest może i nawet się uwolnić. Wymaga to tylko czasu i strategii.
Zaczęła rzucać się do przodu próbując jakimś trafem przerwać linę. Wierzgała, stawiała dęba. Po jej ciele spłynął pot, a ona po 10 minutach poczuła pot. Gdy nagle poczuła pękanie liny, gwałtownie oparła całą swoją siłę. Udało jej się.
Usłyszała kroki, napieła mięśnie. Wzdrygneła się, gdy ujrzała konia, którego w tej chwili nie chciała widzieć. Była prawie wolna.
- Espilce- urwało jej się przez zaciśnięte zęby. Niczym z procy wystrzeliła na sam koniec celi z latającą liną u boku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka cela   Nie Mar 25, 2018 11:01 am

Uśmiechnąłem się, widząc Arminę, która na dodatek mnie pamiętała. Tęskniła za mną? Hmm, co do tego nie byłem przekonany. W końcu ostatnio złośliwie mi zwiała. Niestety uśmiech zniknął z mojego pyska, gdy zauważyłem, że arabka zerwała się ze sznura. Jakoś mnie to nie dziwiło. Dobrze wiedziałem, że na nią to nawet mocna lina nie wystarcza. No i szkoda, że zamknięto ją w tak wielkiej celi… wyglądało na to, że znowu będę musiał się z nią użerać. Ale… ale teraz w końcu musi mi się udać. A gdyby tak… spróbować przekupstwa? Wziąłem kilka lin i kaganiec, wszedłem do celi, natychmiast zamykając drzwi za sobą na klucz.
- Armina, Kochanie, jak będziesz grzeczna to Ci daruję ucieczkę i Cię za nią nie ukarzę. Daj się grzecznie skuć… to dostaniesz owsa – próbowałem ją przekupić, chociaż oferowanie jej jedzenia… no nie byłem przekonany, czy jej się to spodoba. Zacząłem się do niej powoli zbliżać… krok za krokiem, próbując ją jakoś zajść w kącie… i nagle się rzuciłem, próbując ją chwycić za zwisającą jej z szyi linę. A jeśli nie dałem rady, to sam próbowałem zarzucić na nią sznur.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka cela   Nie Mar 25, 2018 6:10 pm

Obserwowała każdy ruch ogiera, napinając wszystkie mięśnie. Jej serce zaczęło bić szybciej, a oddech stał się płytki. Poczuła irytacje, choć stała i nic w tej sytuacji JESZCZE nie zrobiła. Wziął liny, kaganiec i wszedł do celi. Sam jego głos sprawił, że klacz poczuła narastający gniew.
Z jej gardła wydobył się kpiący śmiech.
- Twoja głupota, że uciekłam.-odpowiedziała szorstko.- Powinieneś w tej sytuacji sam się ukarać. Choć najwidoczniej w tej chwili próbujesz popełnić ten sam błąd.
Jego krok w jej stronę ''spłoszył ją'', a ona w tej samej chwili była już na końcu wielkiej celi. Wykonała zgrabny ruch tylnymi kopytami w stronę oprawcy, a następnie zaczęła nerwowo krążyć po pomieszczeniu, gotowa w każdej chwili zawrócić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka cela   Nie Mar 25, 2018 7:54 pm

Armina… no chyba nie była zadowolona. Widziałem, jak się wścieka, przez co była jeszcze piękniejsza. Tylko czemu się tak wkurzała na mnie? Przecież nie ja ją porwałem!
- Co?! Zaufałem Ci… A ty mi zwiałaś! Ale drugi raz mi nie uciekniesz! A za to spotka Cię kara! – zapowiedziałem jej – No chyba… chyba, że się poddasz. To kary nie będzie – ponowiłem swoją propozycję, wchodząc do celi, zamykając ją na klucz i zbliżając się do klaczy, która niestety nie zamierzała stać w miejscu i złośliwie uciekała, prawie mnie zawadzając kopytami.
- Nie wygłupiaj się! Nic Ci to nie da! Spokój! Poddaj się! – poleciłem jej, próbując tak podchodzić do niej, jakoś od drugiej strony, jakoś od środka, by jednak ją zagonić do kąta. I wtedy ponowiłem atak, próbując zarzucić jej sznury na szyję. W końcu przecież musi mi się udać trafić… a wtedy będzie moja!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka cela   Nie Mar 25, 2018 8:23 pm

Uśmiechnęła się.
- No właśnie. - odpowiedziała. - zaufałeś, a to był błąd. Jakie miałeś wielkie plany, rodzina, spacery. Nie dotknęłabym Cię nawet patykiem.
Stanęła w miejscu.
- Masz rację...- odpowiedziała lekko zasmucona, dając zapędzić się w kąt. I wtedy uśmiechnęła się wrednie, przednim kopytem trafiając w jego ganasz, następnie ponownie czmychnęła na sam koniec celi.

// na szybko stwierdziłam, że jednak dam odpis XDD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka cela   Nie Mar 25, 2018 8:30 pm

Spiorunowałem ją wzrokiem.
- Jak to błąd?! Przecież sama chciałaś, bym Ci zaufał! Oszukałaś mnie! Tak się nie robi! – ofukałem ją – W każdym razie… teraz zrealizuję te plany! – zapowiedziałem jej, podchodząc znowu do niej. Uśmiechnąłem się, gdy w końcu się poddała. Była w kącie, miałem ją. Zbliżyłem się… i kwiknąłem z bólu, gdy oberwałem kopytem a ona sama zwiała. No nie! Tego było już za wiele. Wyszedłem z celi, zamykając ją za sobą, by po chwili wrócić ze starą, sprawdzoną siecią. Zamknąłem drzwi, by mi nie zwiała i znowu zacząłem podchodzić do Arminy.
- Wiesz, że przed siecią nie ma ucieczki, prawda? – spytałem, zbliżając się do niej, znowu próbując ją zagonić do kąta. I gdy była w zasięgu, zarzuciłem na nią sieć. A następnie doskoczyłem do niej, próbując ją powalić i przygnieść do posadzki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka cela   Nie Mar 25, 2018 9:21 pm

Jej kącik warg drgnął w delikatnie, pocieszającym uśmiechem z nutą kpiny.
- To ty nie wiesz, że to był mój plan, aby się stąd wydostać?- posmutniała, lecz po kilku sekundach na jej pysku zagościła chytrość.
Stanęła w miejscu dość zaniepokojona, gdy zauważyła jak ogier wychodzi z celi. Machnęła ogonem czekając na dalszy rozwój wydarzeń. Oprawca wszedł ponownie do celi w pysku niosąc sieć. Na ten widok biała zareagowała dość nerwowo, pocierając kopytem o podłogę. Był blisko, coraz bliżej - klacz rzuciła się do ucieczki próbując za wszelką cenę uniknąć kontaktu z siecią.
Zebrała się w sobie kilka razy podbiegając do ogiera, wystrzelając tylnymi kopytami w jego nogę, chcąc, aby stracił nadzwyczajnie równowagę.
Raz, drugi, trzeci zgrabnie omijała sieć, aczkolwiek przy czwartym wpadła. Liny "ujęły" jej ciało, a ona sama była w takim szoku, że zaczęła gwałtownie wierzgać, ukazując białka oczu. Nawet nie pomyślała, ponieważ zaczęła coraz bardziej się w nich zaplątywać, aż w końcu straciła równowagę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka cela   Nie Mar 25, 2018 9:46 pm

Aż zaniemówiłem. Ona… zrobiła to wtedy specjalnie? Z premedytacją? Ale… ale jak mogła?!
- Ale czemu chciałaś się wydostać?! Jestem najpiękniejszym koniem a najśliczniejszą, najbujniejszą i najdłuższą grzywą! Wszystkie klacze na mnie leczą! Wszystkie! Nawet jeśli tego nie okazują! Więc czemu… czemu chciałaś zwiać!? – nie rozumiałem jej – No chyba, że udawałaś niedostępną? – domyśliłem się – To teraz koniec tego udawania! Daj się skuć! – rozkazałem jej.

Zacząłem się zbliżać do klaczy z siecią. Ona już ją chyba znała. Już raz na nią zarzucałem ten jakże przydatny wynalazek. Zacząłem się do niej zbliżać… po czym kwiknąłem, gdy zostałem dotkliwie kopnięty. Na szczęście w końcu udało mi się zarzucić na nią siatkę… a ona sama zaczęła wierzgać, mocno się w nią zaplątując i w końcu upadając. Miałem ją! W końcu! Doskoczyłem do klaczy, przygniatając ją swoim ciężarem do ziemi.
- Spokój! Nie ruszaj się! – rozkazałem jej i zacząłem powoli odwijać okolicę jej pyska, by odwinąć odrobinę jej łeb na tyle, by wepchnąć jej kaganiec, ciasno zapinając paski od niego. Następnie, jeśli mi się udało, zacząłem odwijać najpierw przednie nogi, ciasno je wiążąc liną, następnie zadnie, również starając się je ciasno związać. Udało mi się? W końcu ją miałem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka cela   Nie Mar 25, 2018 10:17 pm

Zaśmiała się, aczkolwiek nie odpowiedziała. Nie chciała dłużej drążyć tego tematu, pomimo tego, że irytowało ją tak duże poczucie wartości ze strony ogiera.
Upadła, obdzierając sobie tym samym cały bok przez co poczuła nagłe pieczenie. Z jej gardła wydostał się cichy syk. Przymknęła oczy, lecz znów je otworzyła, gdy poczuła na sobie ciężar. Próbował odwijać okolice jej pyska, lecz ta poirytowana zamaskowała się nogą - przez kilka sekund. Gwałtownie wyrwała się, wbijając zęby w jego szyję, a następnie pociągnęła, aby sprawić mu jak największy ból. Zaczęła rzucać się próbując zrzucić z siebie napastnika. Wbiła ponownie swoje zęby, niewiele dalej od wcześniejszego ugryzienia. Podkopywała go nogą, aż w końcu zaczęła wysuwać się spod jego ciała. Jeżeli jej się to udało, złapała zębami za jego skórę w okolicach łopatki, mocno za nią pociągając czując metaliczny smak krwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka cela   Nie Mar 25, 2018 10:33 pm

Zacząłem odwijać okolicę jej pyska, co chyba powinno ją cieszyć? Powinna być mi wdzięczna za to, że jej „pomagam”. Niestety Armina chyba do tego tak nie podeszła, bo gdy tylko poczuła, że jej zęby są wolne, gwałtownie rzuciła się na mnie, wgryzając się w moją szyję. Kwiknąłem z bólu, zarżałem żałośnie… ale nie, nie zszedłem z niej. Czułem, że się rzuca, że się wierci, ale zawinięta w sieć nie była bardzo trudna do utrzymania. Kwiknąłem kolejny raz, gdy mnie użarła, w odpowiedzi na co, próbowałem ją zdzielić kopytem w łeb a następnie przycisnąć nogą jej szyję do posadzki, podduszając ją i utrudniając jej kolejne ataki. A wtedy ponowiłem próbę wepchnięcia jej kagańca na pysk i ciasnego zapięcia go. Jeśli mi się udało, to starałem się również mocno i dokładnie związać jej najpierw przednie, później zadnie nogi, odwijając je ostrożnie z sieci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka cela   Pon Mar 26, 2018 5:09 pm

Uśmiechnęła się, gdy ogier po raz drugi zarżał boleśnie na jej ugryzienie. Pomimo tego, że do tej pory czuła nieprzyjemny smak metalicznej krwi, wiedziała, że postąpiła odpowiednio.
Niestety jej szczęście nie trwało wiecznie. Była zbyt zaplątana, aby wysunąć się spod jego cielska.
Nim się obejrzała, arabka czuła jak kopyto karego zaciska się na jej delikatnej szyi. Kaszlnęła lekko, gdy poczuła jak się dusi. Ogier w tym czasie zmierzał do ponownej próby założenia jej kagańca, lecz ta szybkim ruchem zakryła się przednią nogą. Po kilku sekundach jednak z całej siły uderzyła nią w jego głowę, a sama nie dając obwiązać sobie zadnich nóg zaczęła nimi kopać. Próbując się pozbyć nogi na szyi, zgięła łeb - chwytając za jego ostroge, mocno wbijając w nią zęby.
Miała nadzieję, że ten automatycznie podniesie nogę, a wtedy ona korzystając z okazji podniesie się z trudnosciąt z ziemi. Fakt, że nie mogła wykonać żadnych gwałtownych ruchów, lecz wbić się zębami w jego bok już mogła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka cela   Pon Mar 26, 2018 7:17 pm

Kolejne ugryzienia nie były miłe… ale miałem nadzieję, że za chwilę ustaną. W końcu udało mi się przycisnąć kopyto do szyi Arminy i poddusić ją. Zarżałem triumfalnie… chyba troszkę zbyt wcześnie, bo jak próbowałem założyć jej kaganiec na pysk, ta się zasłoniła przednią nogą. Niech to! Znowu problemy! Zmieniłem taktykę i skupiłem się na jej przednich nogach, ale wtedy zaczęła mnie kopać. Kwiknąłem z bólu, odruchowo odsuwając nogę. I kolejny raz przeraźliwie zarżałem, gdy się w nią wgryzła. Gdy jednak zaczęła się podnosić z ziemi, ja na to nie zamierzałem pozwolić. Naparłem ponownie na nią, próbując ją ponownie powalić na ziemię, co nie było o tyle trudne, że dalej miała nogi częściowo obwiązane siecią. A ja… ja próbowałem tak z kolei naciągnąć sieć, by dokładnie obwinęła również jej łeb. I w razie sukcesu jakimiś sznurami obwiązałem jej głowę z siatką, by uniemożliwić jej gryzienie. I jeśli dałem radę, to wtedy ponowiłem próbę obwiązania jej przednich a następnie zadnich nóg liną, dochodząc do wniosku, że może najpierw związać nogi, by nie mogła nimi zasłaniać łba, a dopiero później nałożyć kaganiec.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka cela   Pon Mar 26, 2018 8:36 pm

Chciała wstać, lecz ogier zauważywszy to - naparł na nią swoim ciałem. Generalnie gdyby nie była zaplątana w sieć, mogłaby naprawdę wiele zrobić. W tej sytuacji jedynie mogła bronić się zębami i po części jednak przednimi i zadnimi nogami. Uderzyła ponownie ciałem o podłoże, jednak tym razem próbowała od razu się podnieść. Lecz ogier był z kolei za ciężki, aby móc unieść jego ciężar i wstać. Zazgrzytała zębami dość zirytowana, nabierając szybciej powietrza. Naciągnął jej sieć na łeb, a ona pomimo starań nie mogła w tej sytuacji mic zrobić. Pomimo rzucania się niczym ryba bez wody, pomimo kłapania zębami, ostrzegawczych ruchów, kopania - nic jej to nie pomogło. Stwierdziła, że jednak musi iść inną taktyką. Opadła nagle nana podłogę, zamykając oczy. Udawała, że straciła przytomność. Zaprzestała ruchom, wstrzymując oddech.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka cela   Pon Mar 26, 2018 8:52 pm

Naparłem na nią, nie zamierzając pozwolić jej wstać i zarżałem triumfalnie, gdy ponownie upadła na posadzkę, tam gdzie jej miejsce. Naciągnąłem jej sieć na pysk. Owszem, dało się gryźć przez nią, ale ugryzienie było osłabiane i zdecydowanie mniej bolesne. Na szczęście klacz… chyba się uspokoiła, bo upadła. Zmęczyła się? Straciła przytomność? Nie ważne. Zacząłem jej wiązać nogi, więc kontynuowałem ten plan, ciasno obwiązując najpierw obie przednie, następnie obie zadnie. W zasadzie przez sieć, jaką miała na pysku, nie specjalnie widziałem, czy tam zerka, czy kłapie pyskiem, czy zgrzyta ze złości zębami, czy spokojnie leży. I dopiero, jak nogi były związane, to zacząłem odwiązywać jej sieć z łba… dopiero wtedy zauważając… że tak, chyba straciła przytomność. A skoro tak, to nie przejmując się zbytnio ostrożnością, szybko postanowiłem wykorzystać okazję, ściągając siatkę z jej głowy, i próbując założyć jej kaganiec, ciasno zapinając paski od niego. Dałem radę? W końcu ją miałem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka cela   Wto Mar 27, 2018 5:41 pm

Poczuła jak ogier wiąże jej nogi liną. Drgnęła delikatnie powstrzymując kolejne fale gniewu, mocniej zaciskając szczękę. Teoretycznie były to TYLKO liny, które jest w stanie rozerwać, jeżeli będzie miała oczywiście taką okazję. Poczuła jak kary zsuwa z niej siatkę, czując jak robi to bez wszelkiej ostrożności. Więc oczywiście jako, że jest to Armina - gwałtownie uniosła łeb  wbijając się zębami w jego szyję. Jej uszy automatycznie wtuliły się w jej potylice, a wzrok stał się morderczy. Zanurzyła  zęby ponownie w jego kark, aby sprawić mu większy ból, a sama  oderwała się w szybkim tempie od jego ciała. Zajęła się przednimi nogarmi przegryzając sznur obwiązany wokół jej nóg, aby zająć się tylnymi przy, których musiała zdecydowanie włożyć więcej wysiłku. Pytanie, czy udało jej się?

// przepraszam, na szybko xd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka cela   Wto Mar 27, 2018 7:24 pm

Korzystając z nieprzytomności klaczy, związałem jej przednie i zadnie nogi, ale gdy usunąłem sieć z pyska, by nałożyć jej kaganiec… Armina nagle oprzytomniała i boleśnie się we mnie wgryzła. Kwiknąłem z bólu, gdy jej żeby przebiły moją skórę a moja szyja zalała się krwią. Bolało, cholernie bolało. Zarżałem przeraźliwie, gdy wgryzła się jeszcze w mój kark, ale na szczęście na tym przestają, przegryzając sznur na przednich nogach. Gdy jednak chciała zabrać się za tylne, ja zareagowałem, doskakując do Arminy, wyciągającej łeb daleko w tył, by przycisnąć jej szyję i szybkim ruchem założyć kaganiec na pysk, ciasno zapinając paski od niego, nim ta znowu da radę zastawić pysk nogami. I położyłem się na niej, próbując szybko, panicznie, jak bądź obwiązać jej ponownie przednie nogi sznurem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka cela   Czw Mar 29, 2018 9:23 pm

Armina spięła się, gdy ogier ponowił próbę założenia jej kagańca. Kłapnęła w jego stronę ostrzegawczo zębami, aby pokazać mu, żeby lepiej się nie zbliżał. W jej oczach tańczyły małe ogniki. Gdy niestety już znajomy, chciał - a raczej próbował przycisnąć jej szyje mógł poczuć jedynie jej zęby na swoim ciele, oraz zdenerwowany wzrok Arminy wypalający dziurę w jego osobie. Zaczęła w obronie mocno kopać przednimi nogami tak długo, na ile było to możiwe. Ponownie ukazała szereg swoich ostrych zębów, a jej uszy automatycznie wtuliły się w jej potylice. Sfrustrowana próbowała cokolwiek zrobić w tej sytuacji, nie przemyślając do końca swojej decyzji. Zaczęła nerwowo uderzać kopytem o podłoże, a następnie rzucała się w dość... groźny - o ile to można nazwać, sposób. Jej przednie kończyny latały w lewo, w prawo zaś tylne razem złączone próbowały uderzyć ogiera. Ponowiła próbę wstania, jednak tym razem, gdy kary próbował do niej podejść rzucała się na niego z zębami, oraz taranowała go kopytami. Jeżeli udało jej się wstać arabka zaczęła, a raczej próbowała zrzucić z siebie sieć przegryzając liny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka cela   Pią Mar 30, 2018 8:23 pm

Ponowiłem próbę założenia Arminie kagańca, ale ta, zamiast dalej nie zwracać uwagi na mnie i próbować walczyć z linami na zadnich nogach, zaczęła kłapać zębami, uniemożliwiając mi wepchnięcie tego, jakże przydatnego przedmiotu na jej niebezpieczny pysk. Niech to! Znowu mi nie wyszło! Zmieniłem więc taktykę, skupiając się na jej przednich nogach, przygniatając jej szyję, ale bolesne ugryzienie zmusiło mnie do cofnięcia się. A następnie kopanie przodami i rzucanie spętanymi tyłami, wymusiło na mnie kolejny krok w tył. No i tym razem udało jej się wstać, bo próba podejścia spowodowała kolejnych parę klepnięć pyskiem i moje cofnięcie się. Ale gdy zaczęła coś kombinować z siecią, to jednak musiałem reagować! Gdyby jej się pozbyła, byłoby znacznie gorzej!
- Dość tego! – zarżałem, chwytając jakieś kajdany i rzucając się na jej przednie nogi, próbując je skuć. Jednak… to nie była tak naprawdę gówna część mojego planu. Byłem pewien, że Armina znowu zareaguje próbami ugryzienia mnie a wtedy… wtedy nagle chwyciłem kaganiec i szybko wepchnąłem jej na pysk. Bo gdy wcześniej podchodziłem z kagańcem, to uciekała łbem, więc postanowiłem ją w ten sposób oszukać. No chyba, że to przewidziała i zaczęła uciekać z łbem, to wtedy szybkim ruchem bym skuł jej przednie nogi. Ta walka się stanowczo zbytnio przedłużała. Pora było z nieposłuszną klaczą w końcu zrobić porządek!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka cela   Pią Mar 30, 2018 8:57 pm

Zdeterminowana rozrywała liny, dopóki ogier nie zareagował. W siatce powstała dziura, w której Armina zmieściłaby się lecz było to dosyć skomplikowane. Potrzebowała by na to trochę czasu, aby wydostać każdą część ciała z objęć sieci. Cisnęła w niego ostre spojrzenie, gdy ten przerwał jej dalszy plan. Jego następnym pomysłem było skucie przednich nóg na co Arabka zareagowała gwałtownym ruchem przednich kopyt prawie tracąc równowagę. Zdezorientowana tym, że jedna z lin owinęła się wokół jej kopyta niczym bluszcz co spowodowałoby, że jej delikatne ciało spotkałoby się z ziemią - gdyby nie to, że w porę wylądowała przednimi kończynami na ziemi. Zdesperowana chciała zrobić krok w tył, lecz poczuła na pysku kaganiec. Wyrwała się niespodziewanie zanim ten zapiął paski od niego, po czym starała się robić powolne kroki w sieci chcąc uciec jak najszybciej od ogiera. Gwałtownym ruchem łbem zrzuciła narzędzie, które drażniło jej pysk, a następnie wydała z siebie ciche kwiknięcie, gdy nie była w stanie przyspieszyć, ani zawrócić i sie obronić
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka cela   Pią Mar 30, 2018 9:32 pm

Złośliwa, wredna i nieuprzejma klacz kontynuowała rozrywanie sieci, na co nie mogłem się zgodzić. Więc nagle rzuciłem się na nią, udając, że chcę skuć jej przednie nogi. Oczywiście to była zmyłka. Szybkim ruchem wepchnąłem jej kaganiec, zarżałem triumfalnie… no ale niestety zapięcie go już mi nie wyszło. Ten przydatny przedmiot zleciał z jej pyska a ja zarżałem z rozczarowaniem. Chociaż… chociaż może nie wszystko stracone. Bo gdy Armina skupiła się na kagańcu i moim ataku, jednocześnie nogą się zaplątała w sieć, jak widziałem kątem oka. Więc… więc nagle zrobiłem zwrot na przodzie, bokiem napierając na nią, próbując ją powalić, jednocześnie łbem chwytając kaganiec w pysk. I jednocześnie, próbowałem się na nią przewrócić, powalając ją na ziemię i przyciskając do ziemi i jednocześnie próbowałem wykorzystać jej zaskoczenie, aby wepchnąć kaganiec i go tym razem ciasno zapiać. A jeśli utrudniała, to próbowałem ją ugryźć w jakieś odsłonięte miejsce, tylko po to, by ją rozkojarzyć, uderzyć kopytem w jej łeb, tylko po to, by ją delikatnie zaćmić i by ponowić próbę wepchnięcie jej kagańca i ciasnego zapięcia go.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka cela   Sob Mar 31, 2018 10:08 pm

Cała sytuacja nie wyszło jej na sucho. Początkowo próbowała się zapierać, lecz z zaplątaną kończyną niewiele mogła zdziałać. Zanim jednak uderzyła ciałem o ziemię, zdążyła przelecieć mu partią ostrych zębów przed oczami. Położyła uszy ku sobie, groźnie kłapiąc zębami. Ogier jednak ugryzł ją w szyję, na co od razu mu oddała tym samym. Miała szybki refleks, lecz gdy kary uderzył ją kopytem łbem starała się nie odpłynąć. Ziemia lekko zadygotała pod nią, a niewyraźna sylwetka zakładała jej najprawdopodobniej kaganiec na pysk. Próbowała się sprzeciwić uderzając łbem na boki, lecz nie doszła całkowicie jeszcze do siebie, a plamy przed jej oczami zdecydowanie utrudniały jej zadanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka cela   Sob Mar 31, 2018 10:14 pm

Udało mi się! Znowu udało mi się zachwiać jej równowagę na tyle, że upadła na ziemię. Niewiele brakowało, aby mi zębami wygryzła oczy… ale na szczęście po chwili leżała na ziemię. Użarłem ją, na co mi odpowiedziała tym samym. Ale oberwanie kopytem chyba w końcu odniosło jakiś skutek, bo jakby znieruchomiała. Czyżby ją trochę zaćmiło? Świetnie! Więc szybko to wykorzystałem, wpychając jej kaganiec na pysk, ciasno zapinając wszelkie paski od niego. I jeśli mi się to udało, to wciąż na niej leżąc, próbowałem obwiązać sznurem jej przednie nogi. Niezależnie, czy dałem radę czy nie, leżałem na niej dalej, ciężko dysząc ze zmęczenia, potrzebując chwilki odpoczynku.
- To teraz będziesz chyba grzeczniejsza? – prychnąłem rozbawiony, ciesząc się z tego, że w końcu ją miałem. Że w końcu odzyskałem swoją ukochaną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka cela   Nie Kwi 01, 2018 10:13 pm

Wracała powoli do siebie, po krótkim zaćmieniu, a zmienia w końcu wróciła na swoje miejsce. Otworzyła nieśpiesznie oczy, próbując zeskanować co w tej ogier ma w dalszych planach Zauważyła sznur, którym obwiązywał jej nogi. Nagle zdała sobie sprawę, co w danej sytuacji się dzieję. Położyła uszy po sobie, z całej siły trafiając przeciwnika w ganasz. Było to odważne posunięcie z jej strony, ciut ryzykowne- aczkolwiek mogła w jakiś sposób się jeszcze odratować. Liny zsunęły się z kończyn klaczy, przysunęła gwałtownie pysk do boku ogiera chcąc wbić się w jego skórę. Widziała ten moment w swojej wyobraźni, a jej oczy zrobiły się momentalnie czarne - rządne krwi. Jednak, gdy tylko przywarła pyskiem do jego ciała, zorientowała się, że ma na sobie kaganiec. Więc ogier mógł poczuć tylko delikatne otarcie szorstkim materiałem o jego skórę. Nie wiedząc jak pozbyć się ogiera ze swojego ciała, zaczęła uderzać łbem o niego - bardzo kreatywnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Espilce
Wojak
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka cela   Nie Kwi 01, 2018 10:31 pm

Korzystając z nieprzytomności klaczy, szybko wiązałem jej nogi. Jednego tylko nie wziąłem pod uwagę – że klacz tak szybko odzyska przytomność. Trafiła mnie (czym? Nogami czy łbem?) w ganasze, na co kwiknąłem z bólu i oburzenia. Następnie wredna arabka próbowała mnie ugryźć… ale poczułem tylko kaganiec na ciele.
- Ojej, jak mi przykro. Czyżbyś coś miała na swoim pięknym pyszczuniu? – prychnąłem rozbawiony po czym kwiknąłem ostrzegawczo, gdy mnie walnęła łbem. Przesunąłem swój ciężar, kładąc tułów na jej szyi, by nie mogła machać łbem, a przednimi nogami próbowałem przyblokować jej przednie nogi, by następnie pyskiem ponownie próbować je ciasno związać. A jeśli mi się udało, to wstałem z niej, i skoczyłem po jakąś obrożę, którą zapiąłem jej na szyi, by następnie łańcuchem podpiąć ją do słupa, który był w pobliżu. Ewentualnie trochę klacz przesunąłem bliżej słupa, by łańcuch nie był zbyt długi.
- Widzisz? Wygrałem. Znowu jesteś moja. Cała moja! – oznajmiłem jej, uśmiechając się do niej łakomie i przyglądając się jej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Armina
Artysta
avatar


PisanieTemat: Re: Wielka cela   Nie Kwi 01, 2018 10:56 pm

// przepraszam, gdzieś mi się zjadło. Na początku nogami, później łbem.

Usłyszała jego rozbawiony ton głosu. Klacz odebrała to jako sposób wyśmiewania się, poniżania, kpienia. Jej reakcja była gwałtowna, nie do przewidzenia. Zamachnęła się kopytem, uderzając go w łeb za jego słowa. Nastęne uderzenie było natomiast od kaprysu, stosunkowo delikatniejsze, choć i tak bolesne. Przesunął swój ciężar, kładąc tułów na jej szyi. Położyła uszy ku sobie, zaczynając wrzynać sztywną końcówkę kagańca w jego ciałą, jednocześnie próbując podrzucać swoim ciałem. Ponownie  zaczął wiązać jej nogi, poirytowana jednak nie przestała się buntować. Była ustawiona centralnie na plecach,  odsłaniając najdelikatniejsze miejsce - brzuch. Zarzuciła, więc tylnymi, związanymi kopytami starając się choć w najmniejszym stopniu otrzeć się nimi o jego pysk - sprawiło jej to dużo wysiłku. Wstał z niej, aby skoczyć po obrożę. Gwałtownie obróciła się na bok. Jeżeli miała związane przednie nogi, przegryzła je szybko zębami - wstając. Gdy podszedł do niei z obrożą, z całej siły starała się trafić go kopytem w łeb, aby stracił trochę pojęcie ze światem. Jeżeli tak się stało, niemal od razu zaczęła przegrywać liny tylnych nóg.


Ostatnio zmieniony przez Armina dnia Pon Kwi 02, 2018 9:57 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wielka cela   

Powrót do góry Go down
 
Wielka cela
Powrót do góry 
Strona 2 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
KARSIN  :: Stado Krwawej Zemsty :: Terytoria SKZ :: Zamek Karisto :: Drugie piętro-
Skocz do: